Zamek w Bobolicach; fot. Rafał Kraska

Powrót do wycieczek


Z Częstochowy do Mirowa i Bobolic


Pewnego letniego dnia przyjechałem do Częstochowy z rowerem, aby pojeździć jurajskimi szlakami. Okolice Częstochowy znam bardzo dobrze, jednak zawsze można zaplanować taką kombinację szlaków, aby odkryć coś nowego. Tym razem postanowiłem pojechać przez Żarki do zamków w Mirowie i Bobolicach.

Dzień był upalny, ja zaś jako pierwszy odcinek wybrałem zielony, pieszy szlak poświęcony 7 Dywizji Piechoty, walczącej w okolicy w 1939 roku. Pamiętałem, jak wiele lat wcześniej jeździłem tędy bez problemu rowerem. Tym razem jednak było bardzo ciężko, ponieważ leśna droga była często pokryta piachem, który utrudniał jazdę. Gdy dotarłem do miejsca upamiętniającego stoczoną tutaj we wrześniu 1939 roku bitwę z Niemcami, byłem dość zmęczony. Postanowiłem zatem trzymać się bardziej dogodnych szlaków, aby zbyt wcześnie nie skończyć wycieczki.

Upał był okropny, zaś jurajskie podjazdy dawały się we znaki. Do Żarek dotarłem jednak bez problemów. W pobliskim Leśniowie, gdzie znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej - Patronki Rodzin zrobiłem sobie chwilę przerwy. Odpoczynek i odrobina wyciszenia w Sanktuarium bardzo się przydały, wobec czego z pozytywną energią wyruszyłem na eksplorację okolicy. Szlakiem ziemnym, a poźniej asfaltowym objechałem ruiny XIV - wiecznej strażnicy w Suliszowicach i powróciłem do centrum Żarek. Tutaj moją uwagę zwróciły zabytkowe stodoły, które są charakterystyczną wizytówką tego uroczego miasteczka.

Docelowe atrakcje wycieczki były wciąż przede mną. Na szczęście wiódł do nich wygodny trakt rowerowy. Podjazdy dawały się we znaki, jednak wygodna nawierzchnia kompensowała trudy jazdy. Po obejrzeniu starych, ciekawych zamków w Mirowie i Bobolicach tym samym szlakiem wróciłem do Żarek.

Miałem już ponad 50 km "w nogach" w dość trudnym terenie, co w połączeniu z upałem dawało się we znaki. Zrezygnowałem zatem z powrotu rowerem do Częstochowy. Dojechałem jeszcze tylko ok. 10 km do stacji kolejowej, aby pociągiem osobowym Kolei Śląskich wygodnie dotrzeć do rodzinnego domu. Byłem zmęczony, ale jak zazwyczaj w takich sytuacjach bardzo zadowolony.

Wyjazd z Częstochowy Wyjazd z Częstochowy Zielony szlak Zielony szlak Miejsce pamięci 7DP Miejsce pamięci 7DP
Jurajskie drogi Jurajskie drogi Leśniów Leśniów Jurajski szlakJurajski szlak
Suliszowice Suliszowice Stary młyn Stary młyn Zabytkowe stodoły Zabytkowe stodoły
Zamek w Mirowie Zamek w Mirowie Zamek w Bobolicach Zamek w Bobolicach Na jurajskim szlaku Na jurajskim szlaku

Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie: Rafał Kraska